Festiwal Katowice Kultura Natura już za nami

W niedzielę odbył się ostatni koncert w ramach Festiwalu Katowice Kultura Natura.  Muzyka Charlesa Lloyda stanowiła idealne podsumowanie głównego motywu tegorocznej edycji festiwalu, czyli duchowości.

Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 2016-04-29 123053.bmp

W ostatnim okresie u Charlesa Lloyda nastąpiły znaczące zmiany. Po wielu latach współpracy zmienił wytwórnię i ostania płyta została wydana już nakładem firmę Blue Note Records. Ciągle jednak aktywny, gra i koncertuje, obecnie z kwartetem Wild Man Dance Orchestra.

W trakcie prawie dwugodzinnego koncertu uznany amerykański muzyk jazzowy zabrał widzów w wspaniałą podróż. Lloyd przechadzał się po scenie prezentując słuchaczom różne wymiary duchowości i pełną gamę emocji.  W sali koncertowej nie zabrakło zarówno dźwięków pełnych elegancji, wdzięku, spokoju jak i tonów burzliwych, dynamicznych. Członkowie kwartetu Wild Man Dance Orchestra dotrzymywali kroku saksofoniście, liczna publiczność mogła podziwiać chociażby improwizacje nominowanego do nagrody Grammy perkusisty Erica Harlanda czy wirtuoza liry Sokratisa Sinopoulosa.

Organizatorzy zapewnili, że jazz na stałe zagości na katowickim festiwalu. Dlatego koncert Lloyda stanowił zarówno podsumowanie drugiej edycji imprezy, jak i początek nowego rozdziału.

10 dni pod znakiem duchowości

Wszystko zaczęło się od Symfonii Turangalila Oliviera Messiaena w wykonaniu Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia pod przewodnictwem dyrektora artystycznego – Alexandera Liebreicha.

Weekend należał jednak do Mahler Chamber Orchestra. Najpierw wraz z Ilanem Volkovem zaprezentowała przekrój ludzkich uczuć, od cierpienia, gniewu i osamotnienia do miłości i beztroskiej szczęśliwości. Następnego dnia natomiast pod kierunkiem Thomasa Søndergårda przedstawiła miłośnikom muzyki motyw światła w wybranych utworach Sibeliusa, Brittena i Schuberta.

Początek tygodnia był popisem dwóch osobistości. W poniedziałek pianista Grigory Sokolov wykonał utwory Roberta Schumanna oraz minirecital chopinowski. Natomiast wtorek to już Franz-Josef Selig, bas baryton i wieczór pełen pieśni.

Następne dni minęły w nurcie kameralnym. Cuarteto Casals zaprezentował między innymi utwory Maurice Ravela. W piątek natomiast Koncerty brandenburskie wykonała Akademie für Alte Musik Berlin. Dzień później dobrze znana publiczności NOSPR-u z serii gościnnych koncertów orkiestra AUKSO wciągnęła słuchaczy w rozmyślania o śmierci.

Ostatnim akcentem tegorocznej odsłony festiwalu był koncert jazzowy Charlesa Lloyda. W trakcie dziesięciu dni widzowie mogli usłyszeć zarówno dzieła muzyki kameralnej jak i symfonicznej przedstawicieli różnych epok, od baroku i klasycyzmu po współczesność. W drugiej edycji organizatorzy zawiesili poprzeczkę wysoko, duża różnorodność programu pozwoliła każdemu miłośnikowi muzyki znaleźć coś dla siebie. Ci, którzy nie zdążyli pojawić się na Festiwalu Katowice Kultura Natura będą mieli szansę za rok.